Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
28 postów 112 komentarzy

Pod Grzybem

Gadający Grzyb - Niepoprawny przybysz macha na Ekranie kapeluszem.

Szympans w klatce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wypowiedź Adama Michnika dla „Komsomolskiej Prawdy” kojarzy mi się z rozwścieczonym lecz bezsilnym szympansem, któremu zostało już tylko ciskanie w zwiedzających odchodami.

I. Gdy „legendzie” puszczają hamulce.

Miałem programowo nie pisać osobnych notek o Adamie Michniku, jaki bowiem niegdysiejszy Oberredaktor jest, każdy widzi. Tym razem jednak nie wytrzymałem, bowiem wypowiedź dla „Komsomolskiej Prawdy”, którą nagłośnił portal „wPolityce.pl” to wyjątkowe świadectwo duchowo-intelektualnej degrengolady. Wyjątkowe choćby dlatego, że Michnik w swych wypowiedziach na użytek krajowy, wewnętrzny, z różnych powodów wykazuje pewną powściągliwość. Hamulce puszczają mu dopiero przy wypowiedziach udzielanych mediom zagranicznym, kiedy to w błogim przeświadczeniu, że w Polsce nikt ich nie przeczyta, a nawet jeśli przeczyta to zmilczy, w nieskrępowany sposób daje upust temu, co tak naprawdę gra mu w duszy.

Zacytujmy ów wykwit intelektu „legendy światowego dziennikarstwa, działacza publicznego i jednego z założycieli Solidarności", jak przedstawia „Komsomolskaja Prawda” omawianego tu osobnika. Podaję za „wPolityce.pl” w tłumaczeniu Maksyma Gołosia:

„Oczywiście część naszego społeczeństwa jest chora na rusofobię i ksenofobię. Cóż, wolność jest dla wszystkich, dla zdolnych/mądrych, głupców i dla swołoczy (swołocz - wg SJP: pogardliwie o osobie postępującej nieuczciwie lub podle albo o ludziach budzących odrazę swoim zachowaniem lub wyglądem – przyp. M.G.)Są idioci, którzy twierdzą, że niepodległej Polski nie ma, a jest niemiecko-rosyjski projekt. To ludzie z ogrodu zoologicznego i szaleńczym kompleksem antyrosyjskim." (wytłuszczenia moje – GG)

II. Od KOR-u do „NIE".

Warto zwrócić uwagę na dodatkowe okoliczności towarzyszące temu nieprzytomnemu bluzgowi, mającemu dowodzić, że ci którzy nie kupują rosyjskiej wersji katastrofy smoleńskiej to rusofobiczna swołocz, natomiast osoby zatroskane o postępującą pod rządami PO utratę podmiotowości Polski na arenie międzynarodowej są zakompleksionymi egzemplarzami rodem z ogrodu zoologicznego (czyli, mówiąc wprost – zwierzętami, chyba że Oberredaktor chciał obrazić personel jakiegoś ZOO).

Okoliczność pierwsza.„Komsomolskaja Prawda” jest tabloidem, czyli prasopodobnym tworem, którym Adam Michnik – istny arystokrata ducha - na krajowym podwórku wielce się brzydzi. Więcej – jest najbardziej poczytną rosyjską gazetą, zatem w tamtejszych realiach musi być kontrolowana przez Kreml i prezentować punkt widzenia putinowskiego reżimu. Taki bojownik o wolność słowa, jak Adam Michnik musi to wiedzieć, chyba że wódka wychlana z Urbanem wyżarła mu do reszty mózgownicę (przepraszam za styl, ale wchodzę mimowolnie w poetykę „legendy światowego dziennikarstwa”). Pamiętam, sam czytałem relację na portalu „Gazety”, jak Michnik chwalił się, że na jakiejś imprezie Klubu Wałdajskiego zadał samemu Putinowi pytanie o stan praw człowieka w Rosji.

Ale to wszystko nieważne, jeśli idzie o dokopanie na zagranicznym forum znienawidzonej „swołoczy” (jak pięknie to współbrzmi z pamiętnym „bydłem” Bartoszewskiego, prawda?).

Okoliczność druga. Dla „Komsomolskiej Prawdy” wypowiedzieli się również Bartłomiej Sienkiewicz (dość umiarkowany) i redaktor Gadzinowski – były poseł SLD i współpracownik urbanowego „NIE”. Wypowiedź Michnika zdecydowanie bliższa jest Gadzinowskiemu, sądzę że Urban – kolega od kieliszka – mógłby ją spokojnie u siebie wydrukować. Nie odstawałaby ani od linii redakcyjnej ani od poziomu uszatego tygodnika. Jak to ujął celnie Kuki w komentarzu do notki Andrzeja Tatkowskiego „Ja, swołocz i idiota”: „Od biuletynu informacyjnego KSS KOR do "NIE" Urbana. AM znalazł się dokładnie w tym samym miejscu, co Gadzinowski.”

III. Michnik jak ZSRR.

Skoro już jesteśmy przy notce Andrzeja Tatkowskiego, to przytoczę nieco zmodyfikowany komentarz, który wtedy „na gorąco” zamieściłem. Otóż, wiedziony niezdrową ciekawością zajrzałem na portal „Wyborczej" i okazuje się, że „GW" jakoś tym wiekopomnym wywiadem swego pryncypała się nie chwali . Dziwne, wstydzą się obiektywnych i wyważonych opinii własnego Naczelnego?

Jest za to kabotyński list w którym Michnik solidaryzuje się z Andrzejem Poczobutem, białoruskim opozycyjnym dziennikarzem więzionym przez reżim Łukaszenki. Wisi również proudly szumny apel o jego uwolnienie.

Michnik zachowuje się jak ZSRR w czasach Zimnej Wojny, kiedy to Sowieci wspierali „demokrację" na zgniłym Zachodzie, finansując pacyfistów, zielonych i różnych „działaczy na rzecz praw człowieka” mających rozsadzić wraży „zapad” od wewnątrz, u siebie zaś wsadzając dysydentów do łagrów i psychuszek.

Podobnie Michnik - wojuje o wolność słowa na orbanowskich Węgrzech, gdzie zalęgli się, ani chybi, pisowcy „głupcy” i „swołocz” rodem z „ogrodu zoologicznego”. Walczy też o demokratyczne swobody na Białorusi, a w Polsce ściga polemistów procesami... z analogicznych niemal paragrafów! (Poczobut został oskarżony o znieważenie Łukaszenki, u nas Michnik via „Agora”... pozywa swych adwersarzy o zniesławienie!). Niegdyś zaś rzekł do Krzysztofa Leskiegocoś takiego: „Krzysiu, jeśli ty chcesz tu robić wolną gazetę, to po moim trupie". Do Roberta Tekielego wysyczał natomiast jeszcze w latach ‘80 swoje słynne: „zniszczę cię, nie istniejesz”.

IV. Bezsilność i frustracja.

Ten pyszny jak sam diabeł Saruman (że tak bezczelnie zaszyję analogią autorstwa Ziemkiewicza) czuje jednak, że jego czas się kończy, że wpływy maleją – i to nawet we własnej gazecie, gdzie jest już tylko de facto „honorowym naczelnym”, który nie może nawet wywalić jakiegoś tam Domosławskiego za zbyt wnikliwą biografię Kapuścińskiego (aczkolwiek pisaną ze słusznych pozycji). Nie może również zablokować nagrody Dziennikarza Roku dla tegoż i musi poprzestać na bezsilnym piekleniu się z telebimu. Ziemkiewicz pisał w tym kontekście o tolkienowskim Sharkey’u, ja dodałbym jeszcze Czarnoksiężnika z Krainy OZ, któremu kolejne Dorotki zaglądają bezczelnie za kotarę.

Upadek Michnika ma również konsekwencje społeczno-polityczne. Mohery podnoszą swe kołtuny, PiS nie poszedł w rozsypkę i wciąż stanowi realną siłę polityczną. Wszystko wbrew życzeniom i zaleceniom Światłego Adama, co znając jego legendarną próżność, odbiera jako osobistą obrazę. Do tego Donald nie wykazuje należytej czołobitności, traktując Salon jako narzędzie, które nie ma wyboru jak tylko wspierać go ze strachu przed Kaczyńskim.

Co zostaje Michnikowi? Zostaje mu pajacowanie u Wojewódzkiego, tudzież wyładowywanie swej bezsilności i frustracji na zagranicznych, niechby i rosyjskich, putinowskich, tabloidalnych, forach. Gdzie te lata potęgi, gdy jedno słowo, jeden grymas, dezaprobujące skrzywienie warg, zwalniało Wildsteina z pracy w „Rzeczpospolitej’? Na dodatek tę potęgę potargał własnymi rękami, decydując się na ujawnienie afery Rywina z potencjału której najwyraźniej nie zdawał sobie sprawy. Sam wypuścił demony i świadomość tego nie może być dla niegdysiejszego Sarumana (Oz-a?) przyjemna.

Na zakończenie powrócę jeszcze do tej nieszczęsnej metafory z ZOO. Mnie osobiście z ogrodem zoologicznym kojarzy się wypowiedź Adama Michnika właśnie. Konkretnie – z tyleż rozwścieczonym, co bezsilnym szympansem, któremu zostało już tylko ciskanie w zwiedzających odchodami.

Gadający Grzyb

 

KOMENTARZE

  • To Petelicki tak go zdołował
    tym słynnym esemesem, który zmieni oblicze Ziemi...
  • @Panzerkampfwagen
    Pewnie tak...

    pozdr.
    GG
  • @Gadający Grzyb
    szympansy i makaki wyjątkowo się rozpleniły ostatnimi laty na wschodzie... małpiatki wszystkich krain łączcie się... Pozdrawiam.
  • Witam.
    Cieszę się, że Pan się tym nie przejmuje. Ma Pan rację, to już przeszłość. Taką przeszłością jest ów międzynarodowy skandal jaki wybuchł gdy M. zadał P. te dwa pytania, po czym P. zadał M. jedno: Co chciałby Pan dalej robić w Polsce?- no tylko o tym się w ogóle nie mówiło. ;)
    Pozdrawiam
  • Renegat
    Tylko renegat mógł nazwać renegata człowiekiem honoru.
  • pyszny jak sam diabeł Michnik bezsilnym szympansem, któremu zostało już tylko ciskanie w zwiedzających odchodami.
    Prawdziwy stosunek Michnika do „działaczy na rzecz praw człowieka” najlepiej oddaje fakt, słynne Michnika: „zniszczę cię, nie istniejesz”.
  • @Gadający Grzyb
    Dziękuję. Wygodnie i komfortowo się czuję, gdy nie muszę czytać ani Komsomolskiej, ani Wybiórczej, a wyciągi mam tu gotowe. Dzięki GG!!!
  • @Avern
    Ależ łączą się, łączą...

    pozdr.
    GG
  • @Andy-aandy
    Jakież to wolnościowe i w ogóle, nieprawdaż?

    pozdr.
    GG
  • Admin
    Dzięki za ilustrację na SG :)

    pozdr.
    GG
  • @ Autor Patrząc na Michnika, to rzeczywiście dla swołoczy jest wolność ...
    ... stanowczo za duża, dana im w Polsce!
  • NIe żebym robił za cenzurę,
    ale oś dyskusji po której z jednej strony jest Adaś jakby trochę nie nE-owa.
  • "niepodległej Polski nie ma, a jest niemiecko-rosyjski projekt" - rzekł brat Stefana
    Niekiedy ma bestia rację jak wyżej. Trzeba tylko obciąć początek i koniec wypowiedzi, czyli między wierszami czytać...

    Gdyby to był tylko niemiecko-rosyjski projekt... to nie byłoby aż tak źle. Niestety swoje trzy grosze wtrąca plemię Szechtera, kwestia TABU, ale ludzie swoje wiedzą, wiedzą i milczą... Te "trzy grosze" to 96% wpływu na Polskę, reszta między zaborcami i nawet 1% dla Polaków, a niech bydło ma trochę uciechy... ze swojej "wolnej Polski" zanim trafi do rzeźni dziejowej kolejnej... przy której 1939-89 to pieszczoty.

    Oczywiście zawsze można temu zapobiec. Sytuacje beznadziejne mogą się nawet z pomocą Bożą rozwiązać pomyślnie dla Polski, dla Katolickiego Narodu Polskiego.
  • @Jerzy Bielewicz
    Panie Jerzy, moja notka jest odpowiedzią na paszkwil wygłoszony przez Michnika dla sowieckiego medium. Mógłbym zmilczeć, ale nie wytrzymałem, nobody's perfect.

    pozdr.
    GG
  • @1normalnyczlowiek
    Ha, Polska zawsze była zbyt pobłażliwa dla zaprzańców.

    pozdr.
    GG
  • @Autor
    Aby za zdolnego się uznać, jestem za skromny. Aby uznać się za głupiego musiałbym mieć zdolność trzeźwego spojrzenia na siebie, co oznaczałoby że nie byłbym taki głupi za jakiego bym siebie uważał - paradoks. Nie mam wyjścia: należę do swołoczy!

    Proponuję t-shirty z napisem: należę do swołoczy.
  • autor
    tej "elicie" już od dawna puszczają nerwy dlatego zgodnie z przekazami Partii Miłości przeciwnika tak po sowiecku trzeba nie tylko zabić ale i maksymalnie upokorzyć trzeba. Zaczał Palikot, Bartoszewskia a teraz już leci jak lawina a to łysy Hołdys nazwał Kaczyńskiego ch..jem, a to Lis Mariusza Kamińskiego chłystkem. Widzą bardzo dobrze jakie są prawdziwe nastroje ludzi i stąd taka "nerwówka", mają gacie pełne ...
  • x
    A taki ładny, był! Amerykański! Łoj szkoda! Szkoda..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY