Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
28 postów 112 komentarzy

Pod Grzybem

Gadający Grzyb - Niepoprawny przybysz macha na Ekranie kapeluszem.

Dlaczego zagłosuję na PiS?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Piszę o tym raz, jeden – świadomie na kilka miesięcy przed wyborami, bo słabo wychodzi mi płodzenie partyjnych agitek.

I. Prawica wyśniona kontra „partia drugiego wyboru”.

Tak więc, jak w tytule: dlaczego zagłosuje na PiS? Też mi nowina, mógłby wzruszyć ramionami Czytelnik znający jako-tako moją blogerską publicystykę. Otóż, wbrew pozorom, sprawa nie jest tak oczywista, bowiem dla mnie Prawo i Sprawiedliwość jest klasyczną „partią drugiego wyboru”. Docelowo pragnąłbym widzieć w Polsce prawicę zbliżoną do modelu anglosaskiego – Torysów doby Margaret Thatcher, czy Republikanów czasów Reagana. Prawicę konserwatywną światopoglądowo, przywiązaną do tradycji, antykomunistyczną (czytaj też - antyagenturalną) i wolnorynkową.

Wolnorynkową – tu ważne zastrzeżenie – nie w sensie tzw. „neoliberalizmu”, pod którą to nazwą kryje się oligopol żyjących w symbiozie z władzą wielkich korporacji, tylko wspierającą przedsiębiorczość tzw. „zwykłych ludzi”. Wspierającą, czyli – nie utrudniającą działalności. Tyle i aż tyle. Swojego czasu napisałem w notce „Oligarchowie kontra klasa średnia”: „Samodzielna firma rodzinna jest większą wartością, niż ta sama rodzina pracująca w międzynarodowych koncernach.” Byłaby to również partia obywatelska – z prawyborami, w których bierze udział nie tylko partyjny „aktyw”, ale również zarejestrowani sympatycy – choćby członkowie różnych stowarzyszeń i inicjatyw „otorbiających” to moje wyśnione ugrupowanie.

Do pewnego momentu swe nadzieje wiązałem z UPR (teraz możecie się śmiać, sam chętnie się z tego śmieję). Zmarnowałem mnóstwo kartek wrzucanych do urny na tę partię, bądź na Korwina osobiście. Inna sprawa, że alternatywa była, jaka była. PiS nadal, jak wspomniałem, jest dla mnie „drugim wyborem”... tylko co począć, jeżeli po „odkochaniu się” w Korwinie, wciąż „pierwszego wyboru” nie mam, a zakochiwać się po raz drugi w jakiejkolwiek partii czy polityku nie mam zamiaru?

II. Z pełną świadomością wad...

Otóż, w najbliższych wyborach zagłosuje na Prawo i Sprawiedliwość z pełną świadomością wszystkich wad tego ugrupowania. Mimo tego, że jako wiodąca siła opozycyjna PiS radzi sobie, hmm, średnio. Mimo słabego refleksu (przykładowo, o kontrakcie gazowym i rurze na torze podejściowym do Świnoujścia zaczęli krzyczeć gdy było już po ptokach); mimo marazmu struktur terenowych; mimo dworu wokół lidera złożonego z BMW; mimo nieporadności wizerunkowej; mimo nieufności wobec niezależnych inicjatyw; mimo głosowania za nowelą ustawy medialnej próbującą założyć tylnymi drzwiami kaganiec na internet... można by te grzechy mnożyć, znamy je wszyscy. Jedynie w sprawie katastrofy smoleńskiej, skupiającej jak w soczewce tragiczny stan naszego państwa, PiS trzyma rękę na pulsie (jeszcze tego by brakowało, gdyby nie).

No cóż... Będę teraz plótł banały, niemniej PiS jest jedyną liczącą się siłą polityczną otwarcie kontestującą postokrągłostołowy, kartoflany system, który przez jego apologetów i beneficjentów utożsamiany jest z demokracją jako taką (szerzej o tym utożsamianiu pisałem w „Anatomii propagandy strachu”). I proszę mi tu nie wyskakiwać z tekstami, że Kaczyńscy też byli przy „okrąglaku”. Jarosław Kaczyński traktował bowiem „okrągły stół” jako taktyczny etap, nie jako zaklepanie systemu na wieki wieków. Dlatego utworzył partię polityczną – PC i dlatego związał się z Wałęsą, który w jego ówczesnej kalkulacji (błędnej, jak się okazało) „rokował” na zerwanie z wyklarowanym w magdalenkopodobnych okolicach „układem”. Co się stało po wygraniu przez „Wałka” prezydentury – wiemy. „Bolesław” pogonił „kaczorów” w diabły, zwalił na nich winę za swój kampanijny radykalizm i ani myślał realizować przedwyborczych obietnic (pogonienie komuchów „w skarpetkach” i takie tam). Kulminacją „wałkowszczyzny” była nocna zmiana i obalenie rządu Jana Olszewskiego.

III. „Otorbiać” krówki!

Wróćmy do współczesności. Przy wszystkich wadach, powtarzam, PiS pozostaje jedyną siłą pozwalającą realnie myśleć o IV RP rozumianej jako kompleksowa przebudowa państwa i likwidacja dręczących Polskę systemowych patologii. IV RP ma skutkować również (a może - przede wszystkim) zmianą nastawienia Polaków do Rzeczpospolitej – dobra wspólnego wszystkich obywateli. Kondycja państwa ma bowiem bezpośrednie przełożenie na to, czy Polakom „chce się chcieć”. Nie oznacza to, rzecz jasna, ślepego uwielbienia – choroby obecnego systemu politycznego nie ominęły również Prawa i Sprawiedliwości. Determinuje to m.in. system finansowania partii i ordynacja wyborcza. Dlatego tak istotne jest pilnowanie, jak nieustająco postuluje Chłodny Żółw, by nasze krówki – politycy nie właziły w szkodę.

Owo „pilnowanie krówek” może przybrać postać rozmaitych ruchów społecznych, obywatelskich, „otorbiających” partię. To już się dzieje, po 10.04.2010 widać wzmożenie (bez ironii), tyle że „polityczne krówki” - partyjny aktyw - liczą, iż owe ruchy zapewnią im bezwarunkowe poparcie, mięsko armatnie w czasach okołowyborczych. A potem, tych wszystkich „Solidarnych 2010”, blogerów i resztę tałatajstwa będzie można olać – do następnej kampanii.

Trzeba „krówki” wyprowadzić z błędu. Należy wysyłać czytelne sygnały, że poparcie nie jest udzielone bezwarunkowo i raz na zawsze. Że następnym razem „krówki” mogą tego poparcia nie uzyskać.

Jeżeli w perspektywie kilku następnych lat owe „otorbiające” ruchy okrzepną, istnieje szansa, że my - obywatele z opcji, hasłowo rzecz ujmując, „niepodległościowej” - zyskamy realny wpływ na programowo-polityczną linię partii. Grunt, to nie dać się zwasalizować, a z czasem może nawet doczekamy się opisanej na początku tekstu partycypacji w partyjnych prawyborach (lub czegoś podobnego, w wersji nieformalnej). Staniemy się istotnym głosem w politycznym życiu Polski. Wejdziemy w skład republikańskiego wielkiego namiotu.

IV.  ŁŁ - nie ten target, nie te założenia.

Na zakończenie, nie mogę się nie odnieść do koncepcji Łażącego Łazarza – owego „ruchu”, „oddolnego” i „aktywizującego” na bazie „Nowego Ekranu”. Czynię to z czystego egoizmu - choćby dlatego, aby nie można było mi zarzucić chowania głowy w piasek. Otóż, nawet gdyby nie te wszystkie pałętające się w tle „sowy” i „pro militio” (nie rozstrzygam – Ścios pisze jedno, Łazarz drugie) to moment na start tego typu inicjatywy został wybrany fatalnie. Gdyby ów projekt został ogłoszony po październikowych wyborach, sympatyzowałbym z nim. Mógłby stać się kolejnym, ważnym elementem „otorbiania” PiS-u i uzyskiwania wpływu na linię polityczną naszych „krówek”.

Nie odmawiam Łazarzowi dobrych intencji, cenię go, ale sądzę, że w tym przypadku kombinuje nie w tą stronę.

No i jeszcze to założenie, iż jest to oferta skierowana do zniechęconych i niezaktywizowanych obywateli, którzy nigdy nie zagłosowaliby na PiS, ale mają też dosyć Platformy... w tym do 3 milionów obecnych/byłych wojskowych i ich rodzin... Cóż, trzeba było w takim razie założyć internetowy odpowiednik „NIE” w nowej szacie, a nie prawicowy „Nowy Ekran”. Tak się składa, że mam w dalszej rodzinie emerytowanego wojskowego kontrolera lotów i - o ile wiem - jest to osoba dość reprezentatywna dla tego środowiska. Prędzej padnie trupem, niż zagłosuje na cokolwiek trącącego prawicą.

A tak, jeżeli ta akcja w ogóle wypali, to może się skończyć urwaniem jakiegoś procenta głosów – z puli, którą dostałby PiS - i zamieszaniem. Para w gwizdek.

No, chyba, że to tylko taki chwyt marketingowy...

***

Khem, ponarzekałem sobie na Prawo i Sprawiedliwość, na Łazarza i zgłosiłem pobożne życzenie „otorbienia” PiS-u, podpierając się bez zapytania o zgodę Chłodnym Żółwiem. Nie ma co, wyszła mi ta agitka...

Gadający Grzyb

KOMENTARZE

  • @Gadający Grzyb
    > bowiem dla mnie Prawo i Sprawiedliwość jest klasyczną „partią
    > drugiego wyboru”.

    Czyli znów mamy wybrać mniejsze zło. A ja się nie zgadzam!: https://gps65.nowyekran.pl/post/12440,precz-z-mniejszym-zlem
  • It makes sense
    Dziękuję Grzybie :)
  • @GPS.65
    To się nie zgadzaj, kto Ci broni? Poza tym, dla mnie PiS to nie "mniejsze zło", tylko jedyne realne dobro w miejsce wymarzonej partii, której póki co nie ma.

    pozdr.
    GG
  • @KrisJora
    Nie ma sprawy :)

    pozdr.
    GG
  • @Gadający Grzyb
    Sluchamy w Chicago Niepoprawne Radio , jest coraz popularniejsze wśrod Polskich tubylcow :)
  • No tak podobnie piszę u siebie.
    Ale co innego mnie interesuje w temacie.

    Pozdrawiam
  • Gadający Grzyb
    "Otóż, w najbliższych wyborach zagłosuje na Prawo i Sprawiedliwość z pełną świadomością wszystkich wad tego ugrupowania"

    Ja uczynię to samo

    pozdr
  • @Gadający Grzyb
    > Poza tym, dla mnie PiS to nie "mniejsze zło", tylko jedyne realne
    > dobro w miejsce wymarzonej partii, której póki co nie ma.

    Dobrze, to proszę skrótowo opisać spodziewane skutki tego mniejszego dobra jakim jest PiS-u. Załóżmy, że frekwencja wyborcza wyniesie 100% i te 50% nie głosujących poprzednio zagłosuje na PiS. PiS obejmuje rządy i ma większość by zmienić konstytucję. I co się dzieje? Co się w Polsce zmienia? Zmienia PiS konstytucję? Jak? Likwiduje jakieś ustawy, czy tworzy nowe? Likwiduje jakieś ministerstwa? Zmienia ordynację wyborczą? Robi jakieś poważniejsze reformy gospodarcze? Co robi z ZUS-em? Ktoś deklarujący zagłosowanie na PiS musi to wiedzieć.
  • @KrisJora
    Fajnie, miło słyszeć - jutro o 19:00 nowa audycja :)

    pozdr.
    GG
  • @Piotr F. Świder
    Każdą problematykę warto naświetlać z wielu stron - ja poruszę jeden aspekt, Pan inny - tak działa blogerska synergia :)

    pozdr.
    GG
  • @kokos26
    To się chyba nazywa "postawa świadomego wyborcy" - zdawać sobie sprawę, ze nie ma bytów idealnych i wybierać spośród tego co jest :)

    pozdr.
    GG
  • @Gadający Grzyb
    Moim zdaniem czas jest jak najbardziej odpowiedni. Kiedy zaktywizować wyborców jak nie w wybory??
  • @don
    "Aktywizacja" to proces, wymagający pracy od podstaw a na to potrzeba czasu. Na kilka miesięcy przed wyborami to można co najwyżej umacniać własny elektorat i powalczyć o jakąś grupę wahających się, a nie "aktywizować" biernych, którzy na wybory chodzą rzadko albo wcale. A wojskówka, zwłaszcza z PRL-owskim stażem - jak napisałem, żeby dotrzeć do nich, trzeba było założyć drugie "NIE".

    pozdr.
    GG
  • @Gadający Grzyb
    Chcę być świadomym wyborcą.
    Proszę więc, z łaski swojej odpowiedzieć mi na pytania, które zadałam tu:

    https://inamina.nowyekran.pl/post/13365,jak-pis-wygra-tracac-jeden-glos

    ... i proszę mi uwierzyć, że nie powoduje mną reklama mojego bloga :)

    pozdrawiam :)
  • Tak nie ma bytów idealnych
    I takich nigdy nie będzie, chociaż nie wszystkie wady są do zaakceptowania.

    Ja też głosuję na PiS, a raczej na p.J.Kaczyńskiego. Zagłosuję bo pozytywnie oceniam jego rządy.

    Pozdrawiam
  • @Autor
    Ponieważ nic na tym świecie nie jest, i nigdy nie będzie, idealne, a z partii jedyną, która dba o godność człowieka i pozycję Polski jest PiS, zatem bez wahania będę na nią głosować, świadom jej wad i niedostatków.
  • @Gadający Grzyb
    Przecież ŁŁ pisał wyraźnie , że zależy mu na porządnych ludziach a nie na łachmytach czytających "Nie". Praca od podstaw oczywiście i myślę , że to też ma Łazarz na względzie. A poza tym jest połowa maja a część osób brzmi jakby już było po wyborach , PiS dostał 49,9% a ŁŁ 4,99%...
    PiS jest ok i ŁŁ jest ok ze swoimi 30% procentami, które mam nadzieję zdobędzie :)
  • @GPS.65
    Stawiasz pytania, a nie pofatygujesz się i nie zapoznasz z propozycjami PIS-u, które ta partia ma.
    Ma na przykład projekt nowej konstytucji, w sprawie ZUS też przedstawili swoje propozycje(ZUS pozostaje, a OFE dobrowolne) , inne propozycje zawiera ich program, który jest obecnie aktualizowany. Można z propozycjami PIS się nie zgadzać, ale nie można mówić, że nie wiadomo co PIS chce robić.
    PIS w sprawach gospodarczych nie zapowiada zmian rewolucyjnych(wszak to partia systemowa, wbrew temu co zarzucają mu przeciwnicy), ale pewne elementy tego programu są po prostu skierowano na spełnianie interesu Polski i Polaków, w przeciwieństwie do działań obecnych władz realizujących otwarcie niepolskie interesy.
  • Nie cierpię agitek!
    mielenie powietrza, nic ponad to.
  • Jeden wybór
    Głosuję na PIS.
    Dyskusja o "przetrzebionej" prawicy... mało jej zostało. Albo mamy do czynienia ze zdziwaczałym "Mikim" za którym pójdzie tylko garstka, albo ZDradziecką PO udającą prawicę. O PJN wspomnę tylko tyle, że nie ma jakiegokolwiek programu a jedynie gotowość przyjęcia programu koalicjanta (przyszłego lub obecnego).

    Zostaje tylko PIS z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Nie zapominajmy, że i on miał być zabity pod Smoleńskiem. Dla Rosjan był i jest ważny, a dla nas? Czy nie jest tak, że nie doceniamy tego co mamy?

    Partia partią, ale musi być głowa i kręgosłup. Jedni na wzór J.Kaczyskiego czczą pamięć poległych i poświęcają swe prywatne życie dla Polski a inni za przykładem DONALDA T. biegają za piłeczką i mają wszystko w ....
    Taka jest różnica.

    ŁŁ - nie ma czasu na tworzenie "Tworów" nowych.

    Nie ma czasu i już. Czas wyjaśniać do końca Zbrodnię smoleńską" bo bez jej wyjaśnienia, ani PIS, ani inny Twór na jego miejsce nie wygra z ze ZDradziecką Platformę nieobywatelską. Status quo nic nie zmieni. Jedynie będzie jeszcze gorzej.

    Zauważyliście bardzo dobre samopoczucie nielegała Bronisława K.?

    Nie ma co kombinować. Czytam te dyskusje na NE i zastanawiam się, na ile działamy w naszych miastach, regionach? Czy nie za dużo oglądamy się na innych?

    Nie zrobimy tego my, zrobią oni za nas. Trzeba wyjść z tej "klątwy" i kręcenia się w kółko. Walczymy z kłamliwymi mediami, a sami zaczęliśmy wierzyć, że jest tak jak one mówią. Przyjęliśmy ich narrację. PIS be i już. Ci ludzie sami nic nie zrobią. Propagujmy więcej artykuły z NE na Facebook. To już będzie coś. Dołączmy do Klubów Gazety Polskiej. Stańmy się też lepsi dla innych. Mówmy mądrze o Polsce, innym. Rozbudzajmy marzenia, uwierzmy, że damy radę. Przypilnujmy platformę i sami się zmobilizujmy.
    Ukłony dla Gadającego Grzyba.
  • @GPS.65
    "PiS obejmuje rządy i ma większość by zmienić konstytucję. I co się dzieje? Co się w Polsce zmienia? Zmienia PiS konstytucję? Jak? Likwiduje jakieś ustawy, czy tworzy nowe? Likwiduje jakieś ministerstwa? Zmienia ordynację wyborczą? Robi jakieś poważniejsze reformy gospodarcze? Co robi z ZUS-em? Ktoś deklarujący zagłosowanie na PiS musi to wiedzieć."

    A Pan to się 10maja 2011 roku urodził, że o takie rzeczy pyta ?
  • @35stan
    > wszak to partia systemowa, wbrew temu co zarzucają mu przeciwnicy

    Ja to cały czas twierdzę! PiS to partia systemowa i moim zdaniem ustroju III RP nie zmieni. A to ustrój jest naszą największą zakałą!

    Mnie interesuje skrótowe wyjaśnienie zwolennika PiS, czego się spodziewa po rządach PiS - gdy PiS zdobędzie dużą przewagę pozwalającą na zmianę konstytucji. Proszę o wymienienie najważniejszych, najbardziej istotnych zmian, które PiS przeprowadzi - w kilku punktach, w kilku zdaniach. Chcę poznać jak zwolennik PiS widzi ideał państwa, do którego PiS dąży. Chyba to jest adekwatne pytanie pod notką kogoś, kto zachęca do głosowania na PiS, nie?
  • @GPS.65
    ale czego Ty oczekujesz, że zwolennicy PiS uczą się programu partii na pamięć, żeby czekać na Twoje pytania i odpowiadać na wyrywki ? Trochę wysiłku w samodzielnych poszukiwaniach a tym samym elementarnego szacunku dla rozmówców, nikt za Ciebie nie będzie pracował

    https://www.pis.org.pl/dokumenty.php

    jakieś kierunki jednak naznaczone są
  • Dlaczego PiS? To proste
    W poprzednich (2007 też) wyborach parlamentarnych PiS startował z programem politycznym - echem stale potrzebnego Polsce prostego programu: "bić kurwy i złodziei panie Hrabio".

    Nie dał rady. Przez to Polska, wysiłkiem kurw i złodziei, doszła do granicy załamania cywilizacyjnego i granicę tę właśnie przekracza.

    Obecnie PiS startuje z programem nie politycznym i nawet nie gospodarczym, ale z programem cywilizacyjnym:

    PRAWDA PRZECIW PRZEMOCY!

    Można się bawić w różne krytyki, że ta szalupa ma brzydką nazwę, wioślarze nie najprzystojniejsi, ale ona jest RATUNKOWA. Kto tego nie widzi, głupi jest.

    A jak widzie, lecz mu się TO nie podoba, to sam sobie wystawia świadectwo. Cokolwiek będzie sofistycznie językiem oplatał i tłumaczył się. Nie komuś, lecz "się".

    Prawda przeciw przemocy ma w Polsce odwieczną tradycję. W końcu wygra.
  • @orjan
    Ładnie to ująłeś! Najważniejsze, że prosto, zrozumiale i dobitnie.
    Popieram
  • @Autor
    PIS też ma mój głos. Jeżeli po wyborach, na prawicy, powstanie coś lepszego - na co szczerze liczę - to oddam im swój głos w następnych wyborach.
  • @utor
    Ja bym powiedział: PiS jest partią ROZSĄDNEGO wyboru. Gdybym głosował na polityków z powodu miłości, to pewnie bym głosował na Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem Marszałka Piłsudskiego. Dzisiejsza klasa polityczna zmusza mnie jednak do "małżeństwa z rozsądku".
    Mam wiele wątpliwości do Kaczora. Jest on życiowym pesymistą, jest podejrzliwy do granic absurdu, uprawia politykę z gruntu makiaweliczną, a jego pomysł wzmocnienia państwa stale opiera się na wzmocnieniu "dworu", nie zaś obywateli. Jego partia składa się z typowych partyjników, którzy czekają na możliwość zrobienia kariery u boku szefa. Co więcej, jestem zażartym przeciwnikiem istnienia partii politycznych w ogóle, gdyż przypominają one oligarchiczne fakcje skupione wokół osoby szefa, niby akceptowane przez ustrój, ale paradoksalnie - formacje pozaustrojowe w państwie demokratycznym...
    Kaczyński jest jednak także patriotą i uczestnikiem "partii antyrosyjskiej", której nie należy mylić czy kojarzyć z PiS. "Partia antyrosyjska" to instynktowna koalicja wszystkich tych Polaków, którzy pragną niepodległości, własnej wersji "europejskości", społeczeństwa dobrze zorganizowanego, tolerancyjnego i korzystającego z twórczej różnorodności, administracji czułej na głosy obywateli, własnej polityki zagranicznej, a wreszcie wykorzystania w praktyce tej skarbnicy tradycji jaką była Pierwsza Rzeczpospolita, z pełną świadomością wszystkich wad ustrojowych "taniego państwa".
    Dlatego z rozsądku zmuszony jestem poprzeć fakcję Jarosława Kaczyńskiego.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY